Gdzie na jednodniową wycieczkę poza Londyn?

Angielskie ogródki to jest ważna sprawa. Musi być ważna, skoro przed każdym domkiem jest jakiś, choćby mikroskopijny. Podobno są przepiękne. Nie wiem, przepięknego nie widziałam. Może dlatego, że jest zima. Teraz przypominają bardziej osobiste, przydomowe śmietniki. Nie wiem, czy to kwestia dzielnicy, czy Brytyjczycy na zimę tracą serce do swoich kwiatków, czy im się po…

Morsowanie, czyli “gorąca” kąpiel w przeręblu

Dwanaście osób, ale tylko dwoje odważnych! Kiedy padło hasło “morsowanie”, tylko ja z kumplem, zdecydowaliśmy się, w posylwestrowy poranek, na to, żeby zamiast ciepłego prysznica wskoczyć do mazurskiego jeziora.