Breakfast Club Canary Wharf

Po 15 minutach czekania w kolejce udało się dostać stolik. Przed Breakfast Club zawsze jest kolejka. Wystrój na dole to hipsterski standard z barem, kilkoma stolikami, wielkim oknem i drewnem. Za to na górze dekorator zaszalał. Brązowa boazeria, błyszczące kurtyny z czerwonych pasków, różowe światło, niebieskie skajowe kanapy i dyskotekowa kula pod sufitem. Miałam wrażenie,…

Loch Fyne Seafood and Grill

Historia Loch Fyne jest taka romantyczno start-upowa. Od dwóch przyjaciół zakochanych w ostrygach do sieci restauracji w całej Wielkej Brytanii. Przyjaciele, Johnny i Andy (biolog morski), sprzedawali  ostrygi z małej budki na zachodnim wybrzeżu Szkocji. W 1978 założyli małą farmę i sprzedawali swoje ryby i skorupiaki prosto z małego przydrożnego stoiska. Były pyszne i świeże….

Maitre Choux – w eklerkowym niebie

Maitre Choux jest jedyną cukiernią w UK, która ma szefa kuchni z doświadczeniem w trzygwiazdkowych restauracjach Michelin. Joakim Prat ma 30 lat i już jest znany jako mistrz cukierniczy. Jego eklerki sa DOSKONAŁE.

Genesis Cinema

W Londynie, jak chce się coś robić, cokolwiek, pójść do muzeum, na wystawę, na koncert itp. to ma się milion opcji. Tych opcji jest tak dużo, że czasem aż ciężko się na coś zdecydować. Z tego nadmiaru możliwości postanowiliśmy wybrać się po prostu do kina. Przypadkiem trafiliśmy w jedno z fajniejszych miejsc w Londynie.

The Peanut Vendor Project

Po przeprowadzce w nowe miejsce, żeby dobrze się w nim poczuć, trzeba znaleźć “swoje miejsca”. To wcale nie jest łatwe. A już na pewno nie jest łatwe w Londynie. Z jednej strony tu na każdym rogu jest knajpa, kawiarnia lub pub, z drugiej właśnie to, że na każdym rogu coś jest, sprawia, że ciężko znaleźć…

Gdzie na jednodniową wycieczkę poza Londyn?

Angielskie ogródki to jest ważna sprawa. Musi być ważna, skoro przed każdym domkiem jest jakiś, choćby mikroskopijny. Podobno są przepiękne. Nie wiem, przepięknego nie widziałam. Może dlatego, że jest zima. Teraz przypominają bardziej osobiste, przydomowe śmietniki. Nie wiem, czy to kwestia dzielnicy, czy Brytyjczycy na zimę tracą serce do swoich kwiatków, czy im się po…

The Book of Mormon, czyli twórcy South Park w formie

Bardzo, ale to bardzo, lubię chodzić do kina. Oglądanie filmu w kinie, to jak przenoszenie się w równoleglą rzeczywistość. Przez półtorej, dwie godziny cała uwaga jest skoncentrowana wyłącznie na filmie. Nie ma przerw na reklamy, nie ma przechodzenia na inne strony w trakcie nudnawego dialogu, nie ma paska na dole ekranu, który mówi, że już…

Notatki z Londynu

Na kilka miesięcy przenoszę się do Londynu, ale często będę wracać do Polski (mam nadzieję). Wyjeżdżam, żeby chwilę pożyć w innym miejscu, zobaczyć jak jest mieszkać poza własnym, dobrze znanym i naprawdę lubianym miastem. Decyzja o wyjeździe wcale nie była dla mnie łatwa. 10 lat temu nie zastanawiałabym się ani chwili. Dzisiaj mam już fajne,…