Coctail Bar Max

Brakuje tam tylko barmanów ubranych w plażowe slipki, pokazujących swoje umięśnione ramiona i brzuchy, na których jak to Aśka określiła można koszule prać. Oj myślę, że wtedy, nie byłoby to miejsce gdzie tylko Ewka dostaje małpiego rozumu. A tak całkiem na poważnie – barmani są niczego sobie… Przydałby mi się taki na wyłączność, chociaż mogłabym popaść…

Trattoria Ti Amo, czyli wieczór we włoskim stylu

Czasem stare przysłowie “do trzech razy sztuka” się sprawdza. Pierwsza knajpa do której chciałyśmy pójść “Five Restaurant” okazała się zlikwidowana, druga, sprawdzona już wcześniej  “Spacca Napoli” była zapchana na maksa – nie było gdzie szpilki wcisnąć. Ostatnim podejściem do włoskiej pizzy, na którą obie z Nitką miałyśmy ochotę, była “Trattoria Ti Amo”.

Kurs języka japońskiego

W czasie kiedy Wy będziecie czytać ten wpis, ja będę już w Japonii. Będę podziwiać i poznawać jej smaki. Umieszczenie wpisu kilka dni po wylocie jest celowe, dlaczego? Otóż większość ekipy nie ma pojęcia, że od prawie 4 miesięcy chodziłam na lekcje japońskiego i uczyłam się czytać “krzaczki”.

Marrakesh Café

Wybrałyśmy się tam z polecenia mojej znajomej – mają pyszne jedzenie, ale dużego wyboru potraw mięsnych tam nie znajdziesz, idź zobacz i opisz, ale szczerze! – mówiła. Czekając na Ewkę, rozglądałam się po surowym, ale przyjemnym wnętrzu. Drewniane blaty, nowoczesne krzesła i wyróżniające się “kryształowe” żyrandole. Całość dobrze ze sobą współgra. Byłam bardzo ciekawa jedzenia, karta była krótka…

Znajomi Znajomych

Czy warto dawać komuś/czemuś drugą szanse? Mówią, że dwa razy do tej samej wody się nie wchodzi. Ja to zrobiłam i nie żałuję – mówię tu nie tylko o kwestiach kulinarnych. Pierwsza wizyta w Znajomi Znajomych nie powaliła mnie na łopatki. Wróć – powaliła, ale ze względu na zachowanie obsługi. Każda kolejna, rehabilitowała wcześniejsze uszczerbki….

Sokotra – w poszukiwaniu jemeńskiej kuchi

Trafiłyśmy tam pierwszy raz w wyniku przejęzyczenia. Pamiętam, że miałyśmy się spotkać w trójkę, w knajpie w której znajomy Aśki odprawiał urodziny. Sama Aśka była zachwycona tym miejscem. Podała nazwę i określiła adres, a raczej ulicę. Jak się później okazało miała na myśli Sofrę, a nie Sokotrę. Obie knajpy są na ulicy Wilczej, stąd pewnie…

Wrzenie Świata

Wrzenie Świata to kluboksięgarnia założona przez Pawła Goźlińskiego, Mariusza Szczygła i Wojciecha Tochmana – reporterów “Dużego Formatu”. Miejsce powstało jako jeden z projektów Instytutu Reportażu, który prowadzą. Z założenia, ma to być miejsce w którym można kupić dobre książki z obszaru reportażu i literatury faktu. Można też spotkać autorów, odbywają się czytania, wystawy, premiery.

Metr nad ziemią

Magda: Trafiłyśmy tam przez przypadek – był piątek, nasze plany odnośnie pole dance niestety nie wypaliły (nie utworzyła się grupa), byłyśmy wykończone po ciężkim dniu, no powiedzmy po tygodniu w pracy, nie chciało nam się daleko chodzić i szukać jakiegoś konkretnego miejsca, potrzebowałyśmy RESETU. Po wyjściu z metra skręciłyśmy w Nowogrodzką i stwierdziłyśmy, że wejdziemy…

Kurs Szycia u Janka Leśniaka

Raz na jakiś czas, mam potrzebę zajęcia się jakimś rzemiosłem. Czymś konkretnym, namacalnym, co daje efekt i satysfakcję. Czymś, przy czym mogę się wyciszyć i odpocząć.

Bistro & Wine Bar – Before – zamknięte

Jestem słoikiem i nie wstydzę się do tego przyznać. Pochodzę ze Śląska, gdzie jak twierdzą moi znajomi, mieszkają ludzie o mocnej głowie. Coś w tym jest. Wszyscy, którzy kiedykolwiek odwiedzili mnie w moim rodzinnym domu doskonale wiedzą, że z moim ojcem lepiej do piwnicy nie schodzić. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – na dwóch nogach nie…

Thaisty

W Thaisty byłyśmy niemal od razu po otwarciu. Przyszłyśmy dość wcześnie, więc bez problemu udało się znaleźć wolny stolik. Wielkie okna wpuszczają mnóstwo światła co sprawia, że wnętrze jest jasne i przestronne. Lubię ceglane ściany, drewniane blaty i pastelowe krzesła. Podoba mi się też długi wspólny stół. Zwracającym uwagę elementem jest ściana z surowych, grubych…

MiTo

MiTo to jedno z tych miejsc, do których jak raz się wejdzie, wraca się częściej. W zasadzie ciężko uchwycić dlaczego, ale ma w sobie coś takiego co sprawia, że łatwo się tu dobrze poczuć. Obie mamy podobne wrażenie. Lubimy spędzać tam produktywnie czas. Z jakiegoś powodu jest to miejsce, które nie jest naszym pierwszym wyborem…