SAS Duck and Chicken – zamknięte

ZAMKNIĘTE Kapitalne dania z kaczki, przytulne miejsce i przemili właściciele, którzy kochają to co robią i każdego klienta traktują tak jak swojego znajomego. Tak w skrócie mogę opisać małą knajpkę przy ul. Pięknej. Wystarczyły 2 godziny, żebym zakochała się w tym miejscu.

St. Antonio chleb i wino

Jeśli chcecie coś świętować i chcecie aby kolacja nabrała wyjątkowej oprawy bez wydawania majątku, polecamy St Antonio. My wybrałyśmy się tam uczcić nową pracę Aśki i powiemy szczerze, że lepszego miejsca na tą okazję nie mogłyśmy znaleźć.

Berek! Masz go!

Shipudei berek znalazłam szukając jakiejś nowej knajpy na babskie wyjście. Warunek był prosty – blisko metra Świętokrzyska bo a) jest zimno (było jakieś -10 st.), b) łatwiej wrócić. Już od wejścia wiedziałam, że dobrze wybrałam,  a po zobaczeniu i spróbowaniu dań stwierdziłam, że muszę koniecznie tu jeszcze wrócić.

Kreator pizzy Czyli Żurawia 45

Prawie każda pizzeria, daje możliwość skomponowania swojej własnej pizzy. Wybierasz składniki i masz – twoja własna pizza właśnie ląduje w piecu. Masz to co lubisz, coś czego nie znalazłeś w karcie. Czym różni się od tych wszystkich pizzeri Czyli na Żurawiej 45? Chcesz wiedzieć? Czytaj dalej.

Inny wymiar – zamknięte

Kuchnia polska nie jest łatwa. Kojarzy się głównie z knajpami w stylu folkowym i topieniem potraw w panierce, sosie i tłuszczu. Ma być dużo i tanio. Z dużą satysfakcją widzę, jak to się zmienia i coraz więcej fajnych restauracji eksperymentuje z polskimi potrawami.

The Mexican

Pamiętam jak pewnego wrześniowego wieczoru dostałam wiadomość na FB od kumpeli: Muszę Cię koniecznie tam zabrać! Pod tekstem było jej zdjęcie w olbrzymim sombrero z ogromnym drinkiem. Margarita tu jest przepyszna – zachwalała. Zgodziłam się bez namysłu. Od tamtego wieczora minęło trochę czasu, ale w końcu, po 2 miesiącach, udało się.

Pogromcy Meatów

Ich kanapki to taka wariacja na temat burgera. Zamiast mielonej wołowiny, można znaleźć tu ozór, kaczkę, poliki. Dobrze się zaczyna prawda?

KiTi

Lubicie rum? A może lubicie też owoce tropikalne i ciekawe miejsca, gdzie można spotkać obie te rzeczy? KiTi Bar to jedno z takich miejsc.  Wybrałyśmy się tam na nasze pierwsze wspólne wyjście odkąd Aśka wróciła z Londynu.

Wilcza 50

Nie można ukrywać, że w okolicach ulicy Poznańskiej i Wilczej można spotkać nas najczęściej. Tym razem wybór padł na restaurację, która mieści się w tym samym miejscu co kiedyś 2/3 albo 1/3… nie pamiętam. Właściwie to mam wrażenie, że miejsce zmieniło tylko nazwę, bo w wystroju nie zauważyłam zbytniej różnicy. Nie dlatego, że trzeba było…

Cud miód

Do cudu im daleko. Miejsce, które przeglądając ich stronę wydało się całkiem fajne, po odwiedzeniu całkowicie straciło nasze zainteresowanie.

Fokim – zamknięte

O tej knajpie dowiedziałam się z facebooka. Natrafiłam na sponsorowany post mówiący o ich wydarzeniu – Zamulone czwartki. W każdy czwartek porcja muli kosztuje za 21,50 zł, a do tego można zamówić promocyjny kieliszek prosecco za 6 zł. W czwartek wyjście, jeszcze, nie doszło do skutku, ale byłam tam we wtorek.

Sofra, czyli dwie kuchnie w jednym miejscu

Kolejna restauracja z tych na “S”, w których byłyśmy, znajdujących się na ul. Wilczej – mówię tu o Sokotrze i Secado . Kolejna, która sprawiła, że myśląc o miejscu, gdzie można smacznie zjeść, w głowie pojawiają wspomnienia ze spędzonych tam wieczorów.