Bombaj Masala – dwa miejsca, ta sama kuchnia

We wpisie walentynkowym wspominałam, że dla mnie w jedzeniu rękoma jest jakaś nuta romantyzmu. I dalej to podtrzymuje. Bombaj Masala również kojarzy mi się z miłymi chwilami, w każdej z dwóch knajp w Warszawie, byłam na randce.

St. Antonio chleb i wino

Jeśli chcecie coś świętować i chcecie aby kolacja nabrała wyjątkowej oprawy bez wydawania majątku, polecamy St Antonio. My wybrałyśmy się tam uczcić nową pracę Aśki i powiemy szczerze, że lepszego miejsca na tą okazję nie mogłyśmy znaleźć.

Casablanca Day & Night

Sama pewnie bym tego miejsca nie wybrała. Casablanca mieści się na parterze budynku biurowego przy Żaryna 2B. Żaryna to dość kameralny kompleks biurowy. Całkiem przyjemny, ale mimo wszystko to biura. Po 17.00 pustoszeje, pracownicy truchcikiem biegną do tramwaju, a samochody jeden po drugim wyjeżdżają z parkingu.

Berek! Masz go!

Shipudei berek znalazłam szukając jakiejś nowej knajpy na babskie wyjście. Warunek był prosty – blisko metra Świętokrzyska bo a) jest zimno (było jakieś -10 st.), b) łatwiej wrócić. Już od wejścia wiedziałam, że dobrze wybrałam,  a po zobaczeniu i spróbowaniu dań stwierdziłam, że muszę koniecznie tu jeszcze wrócić.

Święto zakochanych, bez ukochanych?

Kolejny rok i kolejne święto zakochanych. Świetnie! Szkoda tylko, że nasze drugie połówki są gdzieś daleko. Ale nie ma tego dobrego co by na dobre nie wyszło, będą musieli nadrobić! Jeśli i wy jesteście w gdzieś w rozjazdach, jeśli nie możecie spędzić tego dnia z bliską osobą, bądź jeśli po prostu zapomnieliście, że jest taki…

Kreator pizzy Czyli Żurawia 45

Prawie każda pizzeria, daje możliwość skomponowania swojej własnej pizzy. Wybierasz składniki i masz – twoja własna pizza właśnie ląduje w piecu. Masz to co lubisz, coś czego nie znalazłeś w karcie. Czym różni się od tych wszystkich pizzeri Czyli na Żurawiej 45? Chcesz wiedzieć? Czytaj dalej.

Ćma w Koszykach

Czasem do odwiedzenia restauracji namawiają nas znajomi, czasem idziemy tam bo przeczytałyśmy pozytywna opinie, a czasem po prostu wchodzimy do knajpy, która nam się spodobała. Tym razem zachęciło nas zdjęcie na Instagramie.

Bydgoska Katarynka

Zdarza nam się wrzucać recenzje z naszych wyjść na stronę Zomato, ale jakoś nigdy nie korzystałam z ich aplikacji żeby znaleźć knajpę do której chciałabym pójść. W Warszawie przewodnikami są moi znajomi, no i Aśka oczywiście. Na Śląsku, jak już mam okazję gdzieś wyjść – kuchnia mamy ma pierwszeństwo – wychodzę ze znajomymi do sprawdzonych…

Międzymiastowa, czyli krakowska kolacja

Miejsce kojarzące się z warszawskim Aioli. Dlaczego? Przez wystój. Drewniane stoły, surowe betonowe ściany, bary z metalowymi kratami, rozdzielające stoliki półki z kwiatami i duże fabryczne lampy. Czytałam, że kilka osób zarzucało im kopiowanie stylu Aioli, jednak mi to w zupełności nie przeszkadzało. Dobrze się czuję w takich knajpach – swobodnie. Fajnie, że w Krakowie…

The Mexican

Pamiętam jak pewnego wrześniowego wieczoru dostałam wiadomość na FB od kumpeli: Muszę Cię koniecznie tam zabrać! Pod tekstem było jej zdjęcie w olbrzymim sombrero z ogromnym drinkiem. Margarita tu jest przepyszna – zachwalała. Zgodziłam się bez namysłu. Od tamtego wieczora minęło trochę czasu, ale w końcu, po 2 miesiącach, udało się.

KiTi

Lubicie rum? A może lubicie też owoce tropikalne i ciekawe miejsca, gdzie można spotkać obie te rzeczy? KiTi Bar to jedno z takich miejsc.  Wybrałyśmy się tam na nasze pierwsze wspólne wyjście odkąd Aśka wróciła z Londynu.

Wilcza 50

Nie można ukrywać, że w okolicach ulicy Poznańskiej i Wilczej można spotkać nas najczęściej. Tym razem wybór padł na restaurację, która mieści się w tym samym miejscu co kiedyś 2/3 albo 1/3… nie pamiętam. Właściwie to mam wrażenie, że miejsce zmieniło tylko nazwę, bo w wystroju nie zauważyłam zbytniej różnicy. Nie dlatego, że trzeba było…