Maroko jest spoko!

Maroko?  Tak! Taghazout? Tak! Surfing? Oj tak! Tadżiny? Pewnie! Marrakesz? – Raczej nie! To pierwsze rzeczy jakie przychodzą mi do głowy jak wspominam swoje wakacje w Maroku. Dlaczego jedna rzecz, a w zasadzie jedno wspomnienie, jest na nie? Przeczytajcie, a się dowiecie.  Na razie zaczniemy od początku… Advertisements

Listopadowa Lizbona vol 2

Tak! Teraz mogę powiedzieć, że Lizbona mnie wciągnęła. Siedem dni na miejscu zdecydowanie daje większe pole do popisu niż zeszłoroczne cztery. Oczywiście tematem przewodnim również był surfing, o którym tym razem tylko krótko, ale zdarzyło mi się wrócić w te same miejsca. Nic nie poradzę na to, że są one tak dobre. Jesteście ciekawi jakie…

Loch Fyne Seafood and Grill

Historia Loch Fyne jest taka romantyczno start-upowa. Od dwóch przyjaciół zakochanych w ostrygach do sieci restauracji w całej Wielkej Brytanii. Przyjaciele, Johnny i Andy (biolog morski), sprzedawali  ostrygi z małej budki na zachodnim wybrzeżu Szkocji. W 1978 założyli małą farmę i sprzedawali swoje ryby i skorupiaki prosto z małego przydrożnego stoiska. Były pyszne i świeże….

Listopadowa Lizbona

Pierwsze skojarzenia to steki, surfing, prawie wybita “jedynka” i “pasztelki”. Później przypominają mi się „bifanki” i wszechobecne kafelki. Lizbona zamknęła w tym roku listę moich podróży. Jakie to było zamknięcie? Powiem tak: to był krótki, ale wart wszystkiego, wyjazd.

Tajski przysmak – Mango Sticky Rice

Mango Sticky Rice poznałam podczas wyjazdu do Azji. Na Koh Phangan, jednej z tajskich wysp, wynajęliśmy domek na plaży. Domek nie był w centrum żadnej z turystycznych miejscowości. Do najbliższego miasteczka mieliśmy jakieś 10 minut na piechotę. Sama chatka była była raczej nieluksusowa, maleńka i zbudowana z liści palmy. Miała jednak łazienkę, łóżko i dostęp do wifi…

Japonia po mojemu

Chociaż mnie nie porwała – wiem, wiem, nie powinnam zdradzać puenty na samym początku, to jednak zostawiłam tam cząstkę siebie – przezwyciężyłam swój strach, ale o tym później. W ostatnim wpisie pisałam o jedzeniu, dlatego w tym już nie znajdziecie wzmianki o moim “ulubionym” sosie rybnym. Zapraszam więc na moją wersję Kraju Kwitnącej Wiśni, dowiecie…

W krainie kangurów

Kilka słów o Australii z perspektywy spędzonych tam prawie dwóch miesięcy. W tym czasie przejechaliśmy trasę z Sydney do Brisbane i z powrotem, już inną drogą. Pomieszkaliśmy też przez miesiąc w Sydney. Niektóre zasłyszane opinie okazały się prawdą, inne niekoniecznie.

Jak tanio podróżować po Australii?

Australia to nie jest najtańszy do zwiedzania kraj. Jest daleko, więc bilety lotnicze są drogie. Jedzenie na miejscu też bywa dość drogie. Bez samochodu ciężko jest się przemieszczać, a pociągi i autobusy są bardzo kosztowne.

W stronę Australii

  Przed chwilą przeniosłam się do Londynu, a już wyjeżdżam do Australii. Taki był plan, ale chyba nie do końca wierzyłam, że się uda. Od ostatniej dłuższej podróży minęło już sporo czasu. Ponad dwa lata. Australia po raz pierwszy pojawiłą się podczas wyjazdu do Azji. Tamta podróż byłą spontaniczna, kompletnie nie zaplanowana, decyzję podjęliśmy miesiąc…

Słodkie i zdrowe kalorie – ciasto marchewkowe

Jakiś czas temu stwierdziłam, że czas zrzucić kilka zbędnych kilogramów, a przy okazji zacząć się zdrowiej i systematyczniej odżywiać. Poszłam za radami mojej przyjaciółki i zaczęłam swoją przygodę z dietą wysokobiałkową – kurczaki, serki wiejskie, chude jogurty, warzywa, zero owoców (wcześniej i tak za wiele ich nie jadałam) i słodyczy (tu było już gorzej).