Trattoria Ti Amo, czyli wieczór we włoskim stylu

Czasem stare przysłowie “do trzech razy sztuka” się sprawdza. Pierwsza knajpa do której chciałyśmy pójść “Five Restaurant” okazała się zlikwidowana, druga, sprawdzona już wcześniej  “Spacca Napoli” była zapchana na maksa – nie było gdzie szpilki wcisnąć. Ostatnim podejściem do włoskiej pizzy, na którą obie z Nitką miałyśmy ochotę, była “Trattoria Ti Amo”.

Genesis Cinema

W Londynie, jak chce się coś robić, cokolwiek, pójść do muzeum, na wystawę, na koncert itp. to ma się milion opcji. Tych opcji jest tak dużo, że czasem aż ciężko się na coś zdecydować. Z tego nadmiaru możliwości postanowiliśmy wybrać się po prostu do kina. Przypadkiem trafiliśmy w jedno z fajniejszych miejsc w Londynie.

Sokotra – w poszukiwaniu jemeńskiej kuchi

Trafiłyśmy tam pierwszy raz w wyniku przejęzyczenia. Pamiętam, że miałyśmy się spotkać w trójkę, w knajpie w której znajomy Aśki odprawiał urodziny. Sama Aśka była zachwycona tym miejscem. Podała nazwę i określiła adres, a raczej ulicę. Jak się później okazało miała na myśli Sofrę, a nie Sokotrę. Obie knajpy są na ulicy Wilczej, stąd pewnie…

Koncertowy piątek czyli Parov Stelar na Torwarze

Nie jestem stałą bywalczynią koncertów, właściwie to był mój pierwszy koncert jednego wykonawcy. Wcześniej byłam chyba tylko na Orange Warsaw Festiwal, ale umówmy się to coś zupełnie innego, nie tylko pod względem miejsca – hala vs wolne powietrze, ale i pod względem ilości wykonawców i scen.

Metr nad ziemią

Magda: Trafiłyśmy tam przez przypadek – był piątek, nasze plany odnośnie pole dance niestety nie wypaliły (nie utworzyła się grupa), byłyśmy wykończone po ciężkim dniu, no powiedzmy po tygodniu w pracy, nie chciało nam się daleko chodzić i szukać jakiegoś konkretnego miejsca, potrzebowałyśmy RESETU. Po wyjściu z metra skręciłyśmy w Nowogrodzką i stwierdziłyśmy, że wejdziemy…

Bistro & Wine Bar – Before – zamknięte

Jestem słoikiem i nie wstydzę się do tego przyznać. Pochodzę ze Śląska, gdzie jak twierdzą moi znajomi, mieszkają ludzie o mocnej głowie. Coś w tym jest. Wszyscy, którzy kiedykolwiek odwiedzili mnie w moim rodzinnym domu doskonale wiedzą, że z moim ojcem lepiej do piwnicy nie schodzić. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – na dwóch nogach nie…

Secado

Pierwsze skojarzenie? Dzień kobiet. Aśka pojechała na narty, a mi przypadło w udziale opiekowanie się kotem. W pakiecie z kotem dostałam mieszkanie blisko metra i kuchnię. To wszystko na cały tydzień! Takie układy to ja lubię!