Falla

Ojjj jakie to było dobre! Powiem szczerze, że już nie mogę się doczekać, aż znów ich odwiedzę. Myślę, że Falla będzie jednym z moich ulubionych miejsc na kulinarnej mapie Warszawy. Dlaczego? Bo jest smacznie, dużo i w przystępnych cenach. A do tego panuje tam fajny klimat i swobodna atmosfera.

Mango Vegan Street Food

Mango to chyba jeden z owoców, które mogłabym jeść właściwie na każdy z posiłków. Kanapka z sałatą, szynką i mango na śniadanie. Jogurt z chia i mango na drugie śniadanie. Na obiad kurczak z dipem z kolendry i mango z ryżem, podwieczorek mangolassi, kolacja sałatka z mango i kurczakiem. I mogłabym tak wymyślać, bo jak…

Sambal Restauracja Indonezyjska

Kiedy dowiedziałam się, że Kasia z Sahnilem otwierają restaurację, pomyślałam, że to musi się udać. On ma talent, a ona zacięcie i umiejętności organizacyjne. Dziwnie się pisze recenzje o miejscu, które prowadzą przyjaciele, ale nie mogłabym o Sambalu nie napisać. Tej kuchni koniecznie trzeba spróbować.

Just Chopped

Ostatnio eksperymentujemy z różnymi podejściami do jedzenia. Im mniej ma się czasu tym bardziej trzeba być zorganizowanym.

Bibenda

 O Bibendzie już pisałysmy. Niedawno wpładłyśmy z kolejną wizytą. Pisanie o tym miejscu mogłoby się zaczynać za każdym razem od nowa, wraz z nową kartą.

Via Suzina

Via Suzina to knajpka otwarta w miejscu chorwackiej winiarni Guccio Domagoj. Guccio otwierał się w czasach, kiedy na Żoliborzu można było uświadczyć co najwyżej naprawdę słabą pizzę w okolicach Potockiej i parę lokali naprawdę średniej jakości, będącymi skrzyżowaniem baru mlecznego (karta dań) z wariacją na temat dworku/pałacu (ceny i wystrój). Poza nim tuż obok otwarto…

Loch Fyne Seafood and Grill

Historia Loch Fyne jest taka romantyczno start-upowa. Od dwóch przyjaciół zakochanych w ostrygach do sieci restauracji w całej Wielkej Brytanii. Przyjaciele, Johnny i Andy (biolog morski), sprzedawali  ostrygi z małej budki na zachodnim wybrzeżu Szkocji. W 1978 założyli małą farmę i sprzedawali swoje ryby i skorupiaki prosto z małego przydrożnego stoiska. Były pyszne i świeże….

Di Lusso

Di Lusso to restauracja niedaleko metra Dworzec Gdański. Usytuowana w dość nieoczywistym miejscu, na tyłach budynków biurowych i mieszkalnych przy ul. Gen. Zajączka.

Berek! Masz go!

Shipudei berek znalazłam szukając jakiejś nowej knajpy na babskie wyjście. Warunek był prosty – blisko metra Świętokrzyska bo a) jest zimno (było jakieś -10 st.), b) łatwiej wrócić. Już od wejścia wiedziałam, że dobrze wybrałam,  a po zobaczeniu i spróbowaniu dań stwierdziłam, że muszę koniecznie tu jeszcze wrócić.

Pepperoni Żoliborz

Jeśli skręci się z placu Wilsona w Krasińskiego, w stronę Wisły, trafi się na trzy knajpy. Sushi, Pepperoni i Spotkanie. Sushi jak sushi. W Warszawie jeszcze żadna suszarnia nie rzuciła mnie na kolana (wciąż tęsknię za katowickim Sakura). Spotkanie miałam okazję odwiedzić lata temu i wtedy miałam wrażenie, że ciastko łyżką, ąę, biały obrus i wstęp dopiero…

Inny wymiar – zamknięte

Kuchnia polska nie jest łatwa. Kojarzy się głównie z knajpami w stylu folkowym i topieniem potraw w panierce, sosie i tłuszczu. Ma być dużo i tanio. Z dużą satysfakcją widzę, jak to się zmienia i coraz więcej fajnych restauracji eksperymentuje z polskimi potrawami.