Śniadaniownia

Śniadaniownia to miejsce gdzie zawsze, codziennie i o każdej porze dostaniesz śniadania. Brzmi świetnie?

Dla mnie na pewno! Śniadaniownia serwuje śniadania, drugie śniadania, późne śniadania, popołudniowe śniadania, a nawet śniadania na kolację.

Raczej nie dostaniemy tam nic wyszukanego. I w sumie na tym chyba cała Śniadaniownia się opiera, jest bezpretensjonalnym miejscem, gdzie można przyjść z dziećmi, psem, kotem, laptopem. Gdzieś, kiedyś, na jakimś blogu przeczytałam, że to miejsce sympatyczne. I tak właśnie jest. To nie Flaming&Co z Chodakowską w pakiecie. W środku grupy znajomych, pary, starsze panie i ludzie skupieni na swoim komputerze lub lekturze. Jak chcesz możesz przyjść w kapciach i nikt się nie zdziwi.

Śniadania są na słodko, na słono, w wersji mięsnej, w wersji wege, jajka, kanapki, talerze z hummusami i warzywami lub z kiełbaskami i serami. Każdy znajdzie coś dla siebie.

My zdecydowaliśmy się na croissanta z bekonem i serem oraz śniadanie europejskie, talerz z serem, pasztetem, parówką i frankfurterką oraz jajecznicą. Jedzenie całkiem zwyczajne. Talerz rozmaitości dobry, croissant powiedziałabym, że z tych gorszych – suchy i ubogi jeśli chodzi o dodatki. W karcie nie widziałam nic wyjątkowego i, choć jak pisałam, każdy znajdzie coś dla siebie, (kto nie je jajecznicy i kanapek?), to nie ma w niej nic specjalnego. Największa ektrawagancją były chyba gotowane jajka przepiórcze.

20180127_14182220180127_141833(1)

Śniadaniownia jest nierówna. Z jednej strony fajna, swobodna atmosfera, z drugiej strony poprawne jedzenie, ale zupełnie bez pomysłu.

Nienapuszone wnętrze, ale jakieś takie mocno ściśnięte, a salka z tyłu to już ciemna nora, w której aż nieprzyjemnie byłoby jeść, a możnaby dodać światło, przyjaźniej rozstawić stoliki i rozluźnić główną salę. Główna sala też wymagałaby odświeżenia, lokal wydaje się być po prostu zagracony i zaniedbany. Najjaśniejsze i najbardziej atrakcyjną część knajpki zajmuje bar i jeden stolik “dla znajomych”, który przy naszej wizycie był obsadzony kolegami i koleżankami, nie jedzącymi, za to wizytującymi ekipę.

Ze śniadań także można wyciągnąć więcej, ładniej i apetyczniej. Nie bez powodu mówi się, że “je się oczami”. Od knajpy ze śniadaniem w nazwie oczekiwałabym bardziej przemyślanego menu. Nawet fani Śniadaniowni uważają, że jest montonne. Nie tylko menu jest nudne, ale prezentacja także. Tutaj składniki są rozrzucone dość przypadkowo, a talerze niedopasowane wielkością do dania. No i ceny. Za to doświadczenie i zamówione śniadanie, spodziewałabym się rachunku parę złotych niższego.

Co ciekawe, według bywalców, Śniadaniownia bardzo zyskuje latem, kiedy na zewnątrz są stoliki, a drzwi są otwarte na oścież. Może więc zajrzę tam ponownie, kiedy na zewnątrz będzie ciepło, a kawę będzie można wypić przy stoliku przed lokalem.


Śniadaniownia
ul. Dąbrowskiego 38
Warszawa

Godziny otwarcia: 
pn – nd: 08:00 – 14:00

Kontakt: 
tel. 795 303 055

Dzielnica: Stary Mokotów
Kuchnia: śniadania
Ceny: 10 – 35 zł
Typ lokalu: restauracja
Okazja: babskie ploty, spotkanie z przyjaciółmi, śniadanie

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s