Trendy 2017

Co nowego przyniesie 2017? Co zauważyłyśmy i czego byśmy sobie życzyły. Bardzo subiektywny styczniowy przewodnik. 6 trendów na warszawskiej mapie kulinarnej 2017.

1. Kuchnia polska

O ile wcześniej kuchnia polska ograniczała się do schabowego w barze mlecznym, albo żurku i golonce w jakiś przydrożnych knajpach, to teraz weszła na inny poziom. Polskie restauracje przestały być przaśne i wzorowane na czymś pomiędzy mlecznym, a czeską piwiarnią. Teraz w polskiej restauracji można zjeść pięknie podany podpłomyk, z tradycyjnymi polskimi składnikami (jajka, kiszone ogórki, kaszanka), na zakąskę dostać talerzyk marynowanych grzybków i tatara, a jako danie główne stek z sarny lub gulasz z dziczyzny. Na nowo odkrywamy smaki i tradycyjne przepisy. Odpowiednio wysmażona kaczka lub sarna jest równie poważana co amerykańskie steki. Szefowie kuchni bawią się sezonowymi warzywami i owocami, korzystają z tego co jest świeże, blisko i dostępne. Polskie knajpy ze współczesnym wystrojem, z wnętrzami i menu inspirowanymi polskim designem i polskimi, najlepszymi składnikami to będzie hit 2017. Już teraz na mapie Warszawy jest co najmniej kilkanaście wartych uwagi miejsc. Warto zajrzeć np. do Momu (pieczone mięsa),  Innego Wymiaru (kuchnia polska we współczesnym wydaniu) czy Ćmy by Mateusz Gessler.

20170117_204411

2. Małe knajpki i lunchownie

Nowe maleńkie knajpki pojawiają się w niemal każdej wolnej przestrzeni. Tam gdzie wcześniej był kebab teraz mamy modne burgerownie na kilka stolików, kanapkownie jak Pogromcy Meatów. Przypomina mi to małe restauracyjki w Londynie, do których zawsze jest kolejka. Nie dlatego, że brakuje knajp w okolicy. Po prostu wiadomo, że tam jest dobrze, a karta, pomimo że krótka, jest przemyślana.

14031654_137524903363669_2121374755_n1

3. Street food

Wchodzi na salony. No może nie dosłownie, ale będzie opanowywać te małe knajpki, wyjdzie z foodtracków, trochę dorośnie. Coraz częściej będzie to kuchnia azjatycka i Ameryki Południowej. Koreańskie bułeczki bao, wietnamskie ban mi, izraelski sabich, tajski satay,  chińskie pierożki, indyjskie chaat, hiszpańskie churros, koreańskie gimbap, meksykańskie tostadas, szaszłyki, empanady, nadziewane pity itp. Szybkie do przygotowania, w wydaniu knajpianym będą podbijać powstające jak grzyby po deszczu, małe knajpki i lunchownie.

onbun

4. Kuchnia azjatycka

Na szczęście już dawno wyszła poza tradycyjną budę. Kto pamięta dziki bazar “pod Pałacem” lub kilometry straganów opasujących piętro po piętrze Stadion X-lecia, wie o czym mówię. Teraz kuchnia azjatycka to doskonałe, przepyszne curry w Tuk Tuku, pyszna zupa z kaczki w Thaisty, ramen w Omami, czerwone curry w Wi-Taj, udon w Uki Uki i wiele innych.

13556983_1136614506396660_654725428_n

5. Śniadania i brunche

Z jednej strony śniadanie można zjeść w domu, z drugiej, czy jest lepszy początek dnia niż wyjść rano (no względnie rano) w sobotę, kiedy ma się masę czasu, przejść się na spacer i pozwolić sobie podać śniadanie, jakiego samemu nie chce się robić? Jedyny problem ze śniadaniami jest taki, że zwykle serwowane są do 12. Przynajmniej połowa z nas nie może zrozumieć -czemu? Na szczęście na ratunek przychodzi moda na brunche. Serwowane są dłużej, zwykle w formie bufetu. Wróżymy wielką karierę. Zamykanie bufetu śniadaniowego o 12 może zepsuć niejeden obiecujący poranek.

12393717_986666811425565_950595382_n

6. Targi i starocie

Targi różnego rodzaju. Trochę jak bazar, trochę jak festyn. Wyrastają w wolnych przestrzeniach, wewnątrz i na zewnątrz. Fajniejsze niż bazary, ale mają w sobie podobny gwar i żywotność. świetne do spotkania z ludźmi w większym gronie, zabrania dzieciaków, zakupów i jedzenia w jednym. Od śniadaniowych, po rybne czy regionalne. Im bliżej wakacji tym ich więcej. Dzięki Targowi Śniadaniowemu na Żoliborzu jadłyśmy ostatnio najlepszy ramen w Warszawie. Targ został na zimę przeniesiony spod Cytadeli do starej hali autobusowej.

Starocie to modne już od jakiegoś czasu wykorzystanie starych przestrzeni. Od paru lat poprzemysłowych hal nie przejmują eleganckie, snobistyczne, wyremontowane restauracje, a bardziej przystępne knajpy i przedsięwzięcia. W styczniu w starych postindustrialnych halach na Żoliborzu Przemysłowym została otwarta Burakowska 14. Miejsce w którym oprócz jedzenia na targu kulinarnym będziemy mogli obejrzeć film, odrestaurować stary motor, kupić ryby na obiad i zgolić brodę. Już wcześniej mogliśmy pójść na Nocny Targ, organizowany, na starych peronach Dworca Centralnego, czy odrestaurowanej Hali Koszyki.

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s