Tajski przysmak – Mango Sticky Rice

Mango Sticky Rice poznałam podczas wyjazdu do Azji.

Na Koh Phangan, jednej z tajskich wysp, wynajęliśmy domek na plaży. Domek nie był w centrum żadnej z turystycznych miejscowości. Do najbliższego miasteczka mieliśmy jakieś 10 minut na piechotę. Sama chatka była była raczej nieluksusowa, maleńka i zbudowana z liści palmy. Miała jednak łazienkę, łóżko i dostęp do wifi i kosztowała 300 BHT (czyli wtedy mniej niż 30 zł) za dwie osoby. No i stała nad samym morzem.

IMGP3654

W sklepach w zasadzie nie było półproduktów, a nawet gdyby, to i tak nie mielibyśmy tego jak ugotować. Rodzina, która mieszkała obok i wynajmowała domki, sprzedawała jakieś posiłki, ale to trochę tak, jakby jeść u kogoś w salonie. Wokół zawsze biegało mnóstwo dzieci, ojciec rodziny wylegiwał się pośrodku otwartej na wszystkie strony świata restauracjo-salono-bawialnio-kuchni, a matka i jej liczne siostry i kuzynki przekrzykiwały się nawzajem. Miało to swój koloryt, ale woleliśmy jeść poza “domem”.

Najważniejszy na wyspie był skuter. Bez skutera w zasadzie nie dało się poruszać, albo wpadało się w łapy mafii taksówkarskiej. A taksówkarze są wszędzie tacy sami, kiedy myślą, że jesteś z bogatego kraju, a jak jesteś białym w Azji to oczywiste, że śpisz na pieniądzach, to chcą cię oskubać do ostatniego bahta. Więc już pierwszego dnia ruszyliśmy znaleźć skuter. Zatrzymaliśmy się w pierwszej wypożyczalni po drodze. Czekając na kogoś kto mógłby nam go wypożyczyć, postanowiliśmy coś zjeść.

Tak się złożyło, że właścicielka miała jeszcze sklep z ciuchami i knajpę… W knajpie siedział spalony na czarno, wysuszony i wyćwiczony w tajskich szkołach jogi Niemiec? Holender?, który zajadał się ciemnym ryżem z mango. Ludzie na obczyźnie są dość przyjaźni i towarzyscy, więc widząc, że zerkamy mu w talerz powiedział, że on codziennie zamawia to na śniadanie, zawsze tutaj i, że to najlepsze Mango Sticky Rice na wyspie. Uwierzyliśmy, zamówiliśmy, zjedliśmy i zakochaliśmy się.

DCIM102GOPRO
Thai Mango Sticky Rice

Mango Sticky Rice

Klejący się ryż w mleczku kokosowym to tradycyjny tajski deser. Jak dla mnie znacznie lepiej sprawdza się jako śniadanie i tak też zwykle był jedzony przez ludzi na wyspie. Porcje jakie tam serwowano, w żaden sposób nie nadawały się na deserowe. Raczej na pełen posiłek z dokładką.

Niestety w żadnym innym miejscu na wyspie, nie znaleźliśmy dania w wersji z czarnym ryżem, a ta z białym, chociaż smaczna, nie dorastała do pięt tej przygotowywanej przez tajską posiadaczkę trzech biznesów. Próbowaliśmy znaleźć ten smak także w wielu europejskich knajpach, ale nigdy to nie było to. Wersja na białym ryżu jest niestety mdła. Ta podawana w restauracjach, uformowana w jakieś dziwne łódeczki i udekorowana dodatkami, jak dla mnie jest zbyt wymyślna i koncentruje się na formie, zamiast na smaku. A ten jest najlepszy, kiedy ziarna ryżu pozlepiane są w chaotyczny sposób, ryżowa masa jest jeszcze ciepła, czuć pomiędzy nią mleczko kokosowe wraz z orzechowym smakiem ryżu, a mango jest pokrojone w nieidealnie równe duże kawałki. Zupełną już profanacją są jakieś słodkie sosy, jakimi polewane są owoce i zwykle, i tak już słodki, mdły ryż.

A ryż… No właśnie. Ryż musi być czarny. Ma specyficzny lekko orzechowy smak i bardziej zdecydowaną strukturę niż biały. Nawet mocno nasiąknięty wodą i rozgotowany zachowuje swój kształt. Podczas gotowania wypuszcza fioletowy barwnik, co nadaje pięknego kontrastu między ciemno fioletowym ryżem, a żółtym mango.

Po 3 latach uznałam, że smak pysznego, czarnego Mango Sticky Rice pozostanie tylko wspomnieniem. Nawet mi nie przyszło do głowy, żeby ugotować to samodzielnie. Niby przepis nie jest trudny, ale czarny ryż i mleczko kokosowe, to nie jest coś co wpada samo w ręce w każdym polskim supermarkecie.

Są to za to, powszechne składniki w Londynie. Podczas wycieczki na Camden, przypadkiem trafiliśmy na tajski sklep, a tam na czarny ryż jaśminowy. Następnego dnia na śniadanie zrobiłam Sticky Rice Mango. Mój przepis różni się od tych w internecie (chyba), ale jest prosty, zdrowy i daje dokładnie taki smak jaki pamiętam z Tajlandii.

Przepis

  • dzień wcześniej ugotować ryż – na dwie osoby 1 filiżanka ryżu/dwie filiżanki wody, gotować około 25-30 minut na maleńkim ogniu pod szczelnym przykryciem, jak się ugotuje opcjonalnie dodać trochę oleju kokosowego i zaczekać, aż pod przykryciem wystygnie, wstawić do lodówki
  • rano wyciągnąć z lodówki, dodać filiżankę mleczka kokosowego – dobrej jakości, warto sprawdzić na etykiecie ile mleczka jest w mleczku, im więcej tym lepiej – oraz łyżkę miodu, powinna wystarczyć mniej więcej mała łyżeczka miodu na porcję
  • podgrzać, ale nie doprowadzać do wrzenia, zostawić na chwilę, żeby nasiąknęło mleczkiem i miodem
  • w tym czasie pokroić mango, ja lubię w takie grube słupki, odkrajam po połówce z każdej strony pestki i kroje wzdłuż mniej więcej na 5 pasków
  • nałożyć ryż do miseczki lub głębszego talerza, na wierzch położyć paski mango i podać, pół mango powinno wystarczyć na jedną porcję

Śniadanie je się na ciepło lub w temperaturze pokojowej. Tak smakuje najlepiej. Oczywiście nie trzeba gotować ryżu dzień wcześniej i wstawiać go do lodówki, ani też dodawać oleju kokosowego, ale… łatwo go przygotować wieczorem i ma on, wtedy czas żeby nasiąknąć i zrobić się miękki i klejący. Podobno też, dodanie łyżeczki oleju kokosowego i wstawienie do lodówki obniża indeks glikemiczny i jego kaloryczność o połowę. Może więc warto. Choć i bez tego takie śniadanie będzie zdrowe.

Użyty do Sticky Rice ryż powinien być tajski, z długimi ziarnami. Próbowałam również czarnego, chińskiego, o krótkich ziarnach, i to niestety już nie to samo. W dobre ziarna warto zainwestować nie tylko ze względu na smak. To też najzdrowszy ryż na świecie (podobno), a jedna jego łyżka zawiera więcej przeciwutleniaczy niż taka sama ilośc jagód, ma mnóstwo błonnika i witaminy E, przy niskim poziomie cukrów. Kiedyś nazywany był “zakazanym ryżem”. Mógł go jadać tylko cesarz. Teraz dostępny jest wszędzie. W Polsce m.in. w sklepach online i na allegro.

Dla mnie Mango Sticky Rice to śniadanie idealne. Przygotowanie zajmuje mniej niż 10 minut, jest zdrowe i pomimo, że jem je przynajmniej raz w tygodniu od pół roku, jeszcze mi się nie znudziło.

sticky-rice-mango_kokos

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s