Uki Uki Fabryka Makaronu Japońskiego

Obok Uki Uki przechodziłyśmy wcześniej wiele razy, idąc do innych miejsc, tym razem postanowiłyśmy wejść.


Pierwszy ramen jadłam zaledwie tydzień wcześniej w Londynie. W restauracji, w której większość klientów stanowili Japończcy. To ustawiło poprzeczkę wysoko każdej następnej misce japońskiego bulionu.

W Uki Uki pierwsze co sprawia, że przyjemnie się tam siedzi to wystrój. Jest prosto. Drewniane stoły, bez zbędnych ozdób, bez silenia się na folklorystyczną japońskość. Nie jest to miejsce na długie posiedzenie, ani na romantyczną randkę. Raczej na szybki obiad w towarzystwie znajomych. Drugie, i niemal takważne jak jedzenie, to rewelacyjna obsługa. Ostatni raz z taką zetknełyśmy się w Bibendzie i do tej pory wspominamy tamtą wizytę miło.

Wybór z karty nie jest łatwy dla ramenowego nowincjusza. Może specjalnie, żeby obsługa miała okazję się wykazać. Obsługujący nas kelner wyjaśnił wszystko, obszernie, odpowiadał na dodatkowe pytania i prośby, był uśmiechnięty i bardzo pozytywny. Niby standard, a bardzo rzadko się zdarza.

Same rameny były rewelacyjne. Ja wzięłam Piri-piri Tsukamen (28 zł) czyli rosół rybny chilli bonito na zimno, duszona wieprzowina i świeże warzywa, serwowany na ostro. Ortrość nieco złagodzono na moją prośbę. Zimny, ale aromatyczny bulion z warzywami podanymi w osobnym naczyniu i maczanymi według uznania był idealny na upał jaki panował na zewnątrz.

Ewa zamówiła  Buta Shabu Udon (28zł) czyli rosół wieprzowy z duszoną karkówką, cebulą i sosem sukiyaki. Podana porcja była ogromna, a zupa gęsta i aromatyczna jak gulasz. Nie do przejedzenia dla przeciętnej osoby.

Magda wzięła Ebi Gozen (36 zł) z krewetkami w tempurze, szparagami i grzybami shitake oraz warzywami. Równie doskonała jak pozostałe, ale… obficie podlana sosem rybnym. Sos rybny ma wyjątowo intensywny i rozpoznawalny smak, a Magda zaledwie tydzień wcześniej wróciła z Japonii, w której stwierdziła, że kuchnia japońska to nie jej smaki, bo sos rybny właśnie… I, że gdyby nie sos rybny to byłoby pysznie, a tak to niestety. Skończyło się na tym, że  zjadła krewetki, wyskubała warzywa, podjadła od Ewy, spróbowała trochę ode mnie i odstawiła zupę na bok, a potem na pocieszenie musiała udać się do Baru Max po drugiej stronie ulicy, na otarcie łez zamawiając półlitrowego owocowego drinka.


W menu m.in.:

Kama-Age Plain – 20 zł
tradycyjny rosół rybny bonito, miekki makaron, sos sojowy
Kama-Egi Gozen – 36 zł
tempura / krewetka, grzyb shitake, szparag, słodki ziemniak, cukinia papryka
Sanuki Plain – 20 zł
tradycyjny rosół rybny bonito, makaron udon al dente, na ciepło lub na zimno
Fusion Udon – 34 zł
tradycyjny rosół rybny bonito, łosoś, słodki sos teriyaki makaron udon al dente na ciepło lub na zimno


Uki Uki
ul. Krucza 23/31
00-525 Warszawa

Godziny otwarcia:
pn-sb 12:00-21:00
nd: 12:00-20:00

Kontakt:
+48 22 428 26 96

Dzielnica: Śródmieście
Kuchnia: japońska
Ceny: 20-40 zł
Typ lokalu: restauracja
Okazja: lunch, spotkanie z przyjaciółmi

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s