Osiedle Jazdów

W majowy weekend postanowiliśmy przejść się z Żoliborza do Łazienek Królewskich. Wiosenny spacer pozwolił mi (kolejny raz) docenić Warszawę.
Po drodze zatrzymaliśmy się na dłużej w dwóch miejscach. Jednym z nich było Osiedle Jazdów.

1945
Jazdów to niezwykłe miejsce. Wieś w samym centrum, tak schowana, że można całe życie spędzić w Warszawie i tam nie trafić. Składa się z kilkudziesięciu drewnianych fińskich domków, ukrytych między gmachem Sejmu, a Parkiem Ujazdowskim. Osiedle zostało zbudowane w 1945, na terenie dawnego Szpitala Ujazdowskiego, jako tymczasowe mieszkania dla pracowników Biura Odbudowy Stolicy.

97 drewnianych domków zostało przekazane w ramach reperacji wojennych przez Finlandię dla ZSRR, które z kolei darowało je nam. Domki stawiano w różnych cześciach kraju, w tym w Warszawie. Zostały oddane do użytku w rocznicę Powstania Warszawskiego. Był to jedyny przypadek celebrowania przez komunistyczne władze powstańczego święta.

Osiedle Jazdów
Osiedle pierwotnie zostało wzniesione jedynie na 5 lat. Jako jedno z nielicznych tego typu przetrwało do dzisiaj. Niestety, co kilka lat, kolejne domki są burzone. W 1967 kilkadziesiąt zostało rozebranych pod budowę ambasady francuskiej, w 1968 rozpoczęła się rozbiórka pod budowę Trasy Łazienkowskiej, a w 2005 kosztem kolejnych kilkunastu powstała ambasada niemiecka.

Szkoda, że osiedle znika. Ma zupełnie inny charakter niż niedaleki park. Mniej turystyczny, mniej uporządkowany, czas jakby płynie wolniej.

Domki leżą jednak na bardzo atrakcyjnym terenie. Od 1955, kiedy to według pierwotnych planów, domki miały być rozebrane, co kilka lat planowana jest ich calkowita likwidacja i wykorzystanie ziemi pod budowę nowych ambasad. Do dzisiaj przetrwało zaledwie 27.

Kolejne rozbiórki
Wcześniej osiedle miało swoich stałych mieszkańców, teraz większość opustoszała. Kilka lat temu domki znowu były zagrożone rozbiórką. W 2010 cztery zostały rozebrane, zanim likwidacja osiedla została wstrzymana. Powstało kilka inicjatyw mających je uratować, m.in. Otwarty Jazdów. Dzięki Ambasadzie Finlandii część ocalałych domków została odnowiona. Nie był to jednak prawdopodobnie ostatni bój o osiedle. Domki z założenia miały być tymczasowe, likwidację zakładają zapisy studium zagospodarowania terenu. Przewidziane są tam m.in. reprezentacyjne budynki administracji rządowej.

Wciąż tymczasowo
Jazdów to wyjątkowe, zielone i pełne historii miejsce, związane z odbudową mojego miasta. Wchodząc na jego teren można poczuć się jak w innej rzeczywistości. Jest cicho, wolno i spokojnie. Każdy z ocalałych budynków ma swoją historię. Można się z nimi zapoznać na stronie projektu Domki fińskie, pamięć osobista, historia współczesność.

Obecnie Jazdów staje się miejscem dla organizacji pozarządowych i inicjatyw obywatelskich. Być może sprawi to, że domki na stałe pozostaną elementem Warszawy. Choć pewnie miejsce straci swój leniwy lekko oniryczny charakter.

Polecam każdemu, kto jeszcze tu nie był. Najlepiej obejrzeć je jak najszybciej, dopóki jeszcze jest lekko zapomniane. Warto tu zajrzeć idąc w stronę Łazienek, zwiedzając okolice Wiejskiej lub zatrzymując się na obiad w Centrum. Nie wiadomo jak długo jeszcze, będzie możnaje oglądać.

zdjęcie: Portal naszaStolica.waw.pl (udostępnił Michał Jankowski), udostepnione przez bryla.pl

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s